Ukryte samo-podobieństwa

EWOLUCJA – wzrost organizmów ludzkich wypartych z ekosystemu. 

Modelacja ewolucji człowieka po przez mechanizmy kontroli uwzględniające strukturę zmiany genopytu wyzwala większy lęk mający inny wymiar w rozwoju fenotypu. Co w prosty sposób pozwala na zwiększenie zasad wynikających ze strachu. Przekłada się to na zmniejszenie wzrostu algorytmów stworzonych przez stwórcę. Dając narzędzia do rozwarstwienia jednostki ludzkiej jako całości ekosystemu. Celowa manipulacja w ludzkie DNA rozpoczęta wraz ze wzrostem nowych narzędzi pomagających w tym, prowadzi do zerwania więzi z jednostką nadrzędną naszego JA. Rozwój „sztucznej inteligencji” przebiega pomyślnie tworząc każdego dnie setki jednostek ludzkich działających mechanicznie co zamienia je w pierwsze wzorce s-f czyli „ludzkiej sztucznej inteligencji” kierującej się wzorem nie ujętym w naszym DNA a mającym za zadanie przetrwanie, regenerację i walkę z nieuniknionym. Sama chęć uniknięcia śmierci spowodowała rozłam kulturowy, religijny a tym samym dała podłoże do sterowania światem i ludźmi. 

Niczym marionetki sterowane systemem tuż za naszymi plecami dajemy się zwieźć fałszywym sygnałom, prorokom i wszelkim udogodnieniom zabijającymi naszą tożsamość.  Poranna kąpiel, koniecznie w reklamowanych produktach, czy wieczorny spacer w butach z najnowszej kolekcji, tworzą obraz…jakże odmienny i daleki od Twojej prawdziwej natury. Nawet fekalia  muszą sprostać modzie jaka gości w każdej sekundzie twojego życia. Rozłam psychiki z oderwanym od całości ciałem trutym przejawem chciwości daje kolejny nieunikniony przekaz upadku.  Twojego upadku, obraz budowany w twojej świadomości niczym proroczy sygnał zamyka wszystkie alternatywy człowieczeństwa. Skazując ciebie na miazgę która będzie tuczyć przyszłe pokolenia niezłomnych idiotów popartych przez mas media i kulturę dla której pierwotne instynkty muszą zostać zapomniane. Prokreacja? Manifest ludzkiej godności…STOP! Wszelkie prawa zastrzeżone! Bez licencji i pozwoleń jesteś niczym, nikim i stanowisz elementarną część spektakularnej zabawy w teatr marionetek zniewolonych przez stwórców STRACHU. Jak łatwo zapomnieć że strach ma wielkie oczy, kiedy jesteś szczuty witrynami sklepowymi, gąszczem reklam i przekazu że twoje JA to nigdy nie będziesz TY… że uciekasz przed sobą goniąc za czymś czego nie potrzebujesz. Zatracasz się w nieskazitelnym świecie ignorancji na ludzkie JA. Wypierasz swoje wartości, przyjmując jako wzór spasione, tłuste ludzkie ciało uwikłane w zależność od farmacji. Żadna idea, żadna myśl nie ma początku w twojej głowie, nie wypływa z twojej obdartej z samodzielności duszy. Jest efektem ubocznym programu jaki zaszczepia ci lenistwo by sięgnąć do twojej niezależności intelektualnej. A przecież żyjąc, wciąż w nas samych jesteśmy…